czwartek, 27 kwietnia 2017

Jane Austen "Perswazje"


Dzisiaj jest taki specjalny dzień, w którym moja siostra, osoba odpowiedzialna za całą wizualną część tego blogowego przedsięwzięcia ma urodziny. Obiecałam jej, że blog nie umrze przed jej urodzinami i że właśnie dzisiaj pojawi się tu tekst o książce z jej ulubionego gatunku. Jaki to gatunek? XIX-wieczna powieść angielska. Te wszystkie Austen, Brontë i inne Gaskell, to to, co Ula czyta najchętniej. Wybór padł na Perswazje.

Zawsze ciężko jest pisać o takich klasykach. Pocieszający jest fakt, że nie jest to ta najbardziej znana powieść autorki i istnieje szansa, że nie wszyscy na świecie znają jej treść. Ja czytałam ją po raz pierwszy i mimo, że wcześniej oglądałam mini serial BBC, to prawdę mówiąc, niewiele pamiętałam z fabuły.

Główna bohaterka, Anna Elliot jest dwudziestosiedmioletnią (starą) panną. Anna nie najlepiej dogaduje się z ojcem, zubożałym baronetem, i najstarszą siostrą Elżbietą, dla których liczy się przede wszystkim urodzenie i koneksje. Żeby całkiem nie stracić twarzy Elliotowie postanawiają oddać swoją posiadłość w dzierżawę i przenieść się do Bath. Do czasu przeprowadzki Anna mieszka u swojej drugiej siostry i szwagra gdzie spotyka ważną postać ze swojej przeszłości. Kapitan Wentworth był, bowiem jej wielką miłością, którą odrzuciła w wyniku namowy swojej przyjaciółki. Mimo upływu lat, jej uczucie nie minęło.

Co tu dużo mówić. Powieści Jane Austen to tak naprawdę porządnie napisane romanse. To jak potoczy się ta i inne historie jest oczywiste. A mimo to, kolejne pokolenia kobiet czytają je z wypiekami na twarzy marząc o swoim panu Darcy’m (i chociaż mi się podobało, ja jednak należę do #teamRochester!).

Mam wrażenie, że Perswazje są taką bardziej spokojną, wyważoną powieścią niż inne, Jane Austen pisała ją pod koniec swojego życia, co na pewno miało wpływ na charakter bohaterki. Anna jest starsza i bardziej ułożona niż inne postacie powieści Austen. Jest miła i rozważna, nie robi nic pochopnie, nie kieruje się dumą i jest pogodzona ze swoim losem.

Mogłabym oczywiście pisać o tym, jak cudownie przedstawione są pełne niedopowiedzeń i dystansu relacje między Anną a kapitanem Wentworthem. Jak wkurzającymi postaciami są jej siostry i ojciec, o tym, że pani Russel w ogóle nie wzbudziła we mnie sympatii i cieszyłam się, że jest jej tutaj niedużo. Ale to wszystko są rzeczy napisane już milion razy.

Nie będę, więc dalej wgłębiać się w treść i relacje bohaterów. Po prostu, jeżeli uwielbiacie Dumę i uprzedzenie, a jakimś cudem nie znacie innych powieści Austen to bierzcie się za nie. Mogą być Perswazje, może być coś innego, jest kilka tytułów do wyboru. Przede mną jeszcze Emma oraz Rozważna i romantyczna, więc moja przygoda jeszcze się nie skończyła. Gdyby interesowało Was, co myślę o Opactwie Northanger kliknijcie.

No i na koniec nie mogę sobie darować komentarza na temat serii Angielski ogród wydawaną przez Świat Książki. Te wydania są PRZEPIĘKNE! Zbieram wszystkie tytuły serii i uwielbiam na nie patrzeć A do tego są strasznie fotogeniczne! Bardzo się cieszę, że w końcu mamy jakieś ładne wydania, bo do tej pory naprawdę ciężko była znaleźć polską wersję Dumy i uprzedzenia czy Jane Eyre w ładnej okładce.


PS. A jeżeli chcecie przeczytać tekst kogoś, kto naprawdę zna się na Jane Austen zajrzyjcie do Miasta Książek. J

PS2. Moja siostra po przeczytaniu tego tekstu powiedziała, że jestem kłamczuchem bo nie oglądałam serialu BBC tylko film. Także tego. Tak właśnie pamiętałam ;)

Jane Austen Perswazje, Świat Książki, s. 254.

4 komentarze:

  1. Też lubię tego typu książki - np. "Dumę i uprzedzenie" czy "Dziwne losy Jane Eyre" Bronte :)
    Pozdrawiam! Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham tę książkę. Jest niesamowicie motylkowa! Wspaniała. Też kocham klasykę.


    No i wszystkiego co dobre dla siostry!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham klasykę, ale ostatnio sięgam po nowości.. Postaram się przeczytać tą książkę, bo zapowiada się całkiem nieźle.
    Jestem tu pierwszy raz i no.. muszę to napisać. Masz przepiękny blog i ciekawy styl pisania. Na pewno tu wrócę a póki co miłego dnia!! :)

    ~Aneta

    http://takpapierowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, widziałam już kilka razy książki z tej serii w Biedronce i byłam zachwycona okładkami. Chyba w końcu na nie zapoluję, bo nigdy nie czytałam ani Austen, ani Brontë.

    Czytanie nie boli

    OdpowiedzUsuń